Utwór powstał w 1839r. jako fragment pieśni VIII „Podróży do Ziemi Świętej z Neapolu” Inspiracją do jego napisania stał się pobyt Juliusza Słowackiego w budowli, którą wówczas uważano za grobowiec króla Agamemnona (króla Argos i Myken, naczelnego wodza wojsk greckich pod Troją), a która po późniejszych badaniach okazała się być skarbcem Arteusza.

Wiersz wyraźnie dzieli się na dwie części. Część pierwsza ma charakter luźnych refleksji, dotyczących własnej poezji, które poeta snuje w trakcie zwiedzania grobu Agamemnona.
Niech fantastycznie lutnia nastrojona
Wtóruje myśli posępnej i ciemnej,
Bom oto wstąpił w grób Agamemnona
I siedzę cichy w kopule podziemnej...
Przypominając krwawe dzieje rodu Atrydów poeta jak gdyby uświadamia sobie, że dawne, bohaterskie dzieje zna dzięki Homerowi. Promień słońca wdzierający się do grobowca poprzez zasłonę z liści został porównany przez poetę do struny z harfy Homera. Wówczas Słowacki oddając hołd wielkiemu greckiemu epikowi odczuwa niedoskonałość własnej poezji, przyznaje, że nie umie wydobyć czarownych dźwięków ze strun Homerowej harfy. Jak w wielu innych utworach, Słowacki żali się na niezrozumienie własnej poezji wśród "słuchaczów głuchych".
Tylko się słońcu stała większa szpara,
I wbiegło złote, i do nóg mi padło.
Zrazu myślałem, że ten co się wdziera
Blask, była struna to z harfy Homera;


I wyciągnąłem rękę na ciemności,
By ją ułowić i napiąć i drżącą
Przymusić do łez i śpiewu i złości
Nad wielkiem niczém grobów i milczącą
Garstką popiołów: - ale w mojém ręku
Ta struna drgnęła i pękła bez jęku.
Druga część to bolesny rozrachunek z własnym narodem, któremu poeta pragnie uświadomić zarówno przyczyny klęski powstania listopadowego, jak i utraty niepodległości.

Słowacki w poetyckiej wizji ukazuje siebie mknącego na koniu przez Grecję. Żaden Polak nie ma prawa zatrzymać się pod Termopilami, gdzie Spartanie bohatersko walcząc z Persami zginęli (wszyscy), nikt nie oddał się do niewoli, a czyn ich na zawsze pozostał symbolem patriotyzmu i poświęcenia dla ojczyzny. Niestety, Polacy nie wykazali się taką odwagą i gotowością poświęcenia życia dla ojczyzny.

Polacy, nadal skrępowani łańcuchem niewoli, nie mogą bez zażenowania stanąć nad mogiłą Leonidasa. Jedynym miejscem, godnym Polaka jest niestety Cheronea, gdzie Grecy ponieśli klęskę (uciekli z pola walki) i utracili niepodległość.

strona:   - 1 -  - 2 - 
  Dowiedz się więcej
1  Rozmowa z piramidami - geneza
2  Motywy w wierszu Słowackiego:
3  Co to jest hymn?



Komentarze
artykuł / utwór: Grób Agamemnona - analiza i interpretacja


  • "Chodzi o to, że Twoja interpretacja (tego i pewnie wielu innych utworów) opiera się tylko i wyłącznie na przeczytaniu samego utworu, a to jest podstawowy błąd..." Poloniści uważają inaczej. Zajmujesz się NADinterpretacją. Przestajesz zajmować się wierszem.
    xx ()

  • Do "anonima" i jego poplecznika: nie bronię polskiego systemu edukacji, bo też uważam, że jest zły, nie mniej jednak głos takich jak Ty - inteligentnych, myślących, ale leniwych, nie może być brany poważnie w dyskusji na temat tego wiersza... Chodzi o to, że Twoja interpretacja (tego i pewnie wielu innych utworów) opiera się tylko i wyłącznie na przeczytaniu samego utworu, a to jest podstawowy błąd... Otóż interpretując utwór powinieneś zgłębić eopkę, w której powstał, poznać dokładnie autora, głoszone przez niego hasła, etc. Gdybyś zrobił to przed dokonaniem wpisu, wiedziałbyś, że Słowacki w tym wierszu nie krytykuje patriotów walczących w powstaniu, bo to była uboga szlachta, chłopi, mieszczanie, ale krytykuje magnaterię kierującą postępowaniem niższych warstw, tą samą której barokowy sarmatyzm przewrócił w głowie ("Na Termopilach, bez złotego pasa, Bez czerwonego leży trup kontusza"). Ponadto Słowacki wyśmiewa tutaj romantyczną ideę mesjanizmu (zatem polemizuje z Mickiewiczem, co zresztą czyni przez znaczny okres swojej twórczości) chociażby w słowach: "Boś ty, jedyny syn Prometeusza - Sęp ci wyjada nie serce - lecz mózgi"). Taka postawa nie zawsze była artyście na rękę, ale za ten głos właśnie bardzo go cenię. Podsumowując: największym błędem polskiej edukacji nie jest to, że ogranicza możliwość interpretacji ucznia, ale właśnie to, że nie zachęca go do odkrycia prawdy samemu,a daje mu gotową odpowiedź, co u młodych wywołuje bunt. Uczniowie powinni wpierw posiąść podstawową, źródłową wiedzę, a dopiero później być proszeni o interpretację. Szkoła jak wiemy tej wiedzy nie daje, ale to nie zwalnia nas z obowiązku zdobycia jej na własną rękę, jeśli chcemy, by nasz głos nie był zlekceważony. Zatem nie bądźcie, nie bądźmy leniwi i ad fontes kochani, ad fontes!
    Marta (eirien.hih {at} gmail.com)

  • pomocy! PYTANIA DO TEKSTU: 1.Wskaż w utworze cechy poematu dygresyjnego: a)scharakteryzuj kreację podmiotu mówiącego; b)wydziel dygresje o tematyce opisowej, metapoetyckiej i patriotycznej. 2.Jaki jest stosunek twórcy do odbiorców jego poezji.Uwzględnij wersy 1.−12. i 70.−84. 3.Wyodrębnij w utworze apostrofę do Polski.Wymień obecne w niej polecenia kierowane do ojczyzny. 4.W wersach 49.−54. wskaż symbole będące,zdaniem poety,podstawowymi antynomiami charakteru narodowego Polaków.Zinterpretuj sens tych symboli. 5.Wymień inne(symboliczne i dosłowne) określenia wad narodowych. 6.W jaki sposób poeta uzyskuje nastrój patosu w apostrofie do Polski?Wskaż inne przejawy patosu w wierszu. 7.Wskaż w utworze sformułowania określające rolę poezji i poety.
    tomek (ttoommeekk66 {at} vp.pl)

  • Kolego, do tej pory myślałem, że tylko ja mam zdanie na ten temat. Masz całkowitą rację. Niestety takich rzeczy w szkole mówić nie wolno, musisz analizować wszystko na podstawie myśli nauczyciela. Własne interpretacje, chociaż poprawne, jeżeli są przeciwstawne nauczyciela, przeważnie są skazywane na błędne.
    Apiro ()

  • ta stronka jest fajowa, brdzo sie przydaje ale dla mojej poloniostki zawze jest za malo, aczkolwiek mi to wystarcza, dziekiu temu przypominam sobie nawet szczegoly. tez dlugo siedzimy w romantyzmiwe i mamy spr w pon z calego romantyzmu, mam nadzieje ze zalicze pozdrawiam...
    ... ()

  • Mozecie mi powiedzieć w jaki sposób J. Słowacki krytykuje polską szlachtę, mianowicie chodzi mi o to by rozwinąć myśl-nie chcę tego do jakiekolwiek pracy z j. polskiego(jak by się mogło wydawać), lecz by lepiej zrozumieć utwór poetycki ;p Z góry dziękuje za odpowiedź ;p
    Michał (panoramix_rex {at} wp.pl)

  • do anonim (asdasd {at} onet.eu) Słowacki w swoim wierszu nie krytykuje Polaków tylko nieudolnych przywódców powstania którzy przerywając je, ZMARNOWALI życie poległych podczas jego początków. Dlatego właśnie trzeba walczyć do końca. Mianem Polaków, Słowacki określa nie wszystkich ale właśnie tych którzy przestawiają swoje dobra nad dobro kraju.
    Krystian (smashpoof {at} gmail.com)

  • Opracowanie bardzo dobre. Zawiera wszystkie ważne elementy. Ale chciałbym wypowiedzieć się na temat J. Słowackiego. Sam podróżował po Europie, żył prawdopodobnie w dużym dostatku i jeszcze śmiał krytykować Polaków za bezradność w powstaniu. Dla mnie to jest szczyt chamstwa. Rozumiem, że szlachta chciała uzyskać jak największą korzyść nie zważając na losy ojczyzny. Ale wielu ludzi walczyło w Powstaniu Listopadowym tracąc życie za Polskę, a on śmiał ich jeszcze krytykować. Co mi po tym, że sam czuje się winny jak nic nie robił tylko pisał sobie w Grecji jakieś wierszyki i myślał, że zmieni świat na lepsze. Nieudacznik i bezczelny cham!
    anonim (asdasd {at} onet.eu)

  • Stronka naprawdę fajna ale niektóre lektury poprostu warto przeczytać. Nie twierdzę, że wszystkie bo mi też się niektóre kompletnie nie podobają ale jest też wiele wartościowych książek napisanych prostym językiem. Dziwi mnie to jeśli ktoś pisze ze wszystkie lektury zna jedynie z opracowań. Pewnie żadnej nawet nie próbowałeś czytać, a nie wiesz co tracisz...
    Ann ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: